Kawały

Śmieszne kawały na poprawę humoru

13

07 2011

Oblana zupą

Kawały z kategorii: Kobieta | Komentarzy: 0

5

Mąż z żoną siedzą przy obiedzie.
Żona nieforunnie oblewa się zupą.
Wstaje, wskazuje na siebie i mówi:
- Wyglądam jak świnia...
A mąż na to:
- Tak, i jeszcze oblałaś się zupą...

27

05 2011

Euro 2012

Dowcipy z kategorii: Sportowe | Komentarzy: 0

4

Na Euro 2012 zagramy kolejno:
1. Mecz otwarcia
2. Mecz o wszystko
3. Mecz o honor

27

05 2011

W zakładzie pogrzebowym

Kawały z kategorii: Czarny humor | Komentarzy: 0

4

Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.

4

05 2011

hrabia

Dowcipy z kategorii: Krótkie | Komentarzy: 0

3

Janie wytrzyj kurze:
- Tak? Której?

12

04 2011

Rodzinny obiadek

Kawały z kategorii: Jaś | Komentarzy: 2

4

Jasiu idzie na spacer z mamą.Słyszy słowo kur**.
-Mamo co to znaczy?
-Kluska-odpowiada mama.
Po południu Jaś idzie na spacer z tatą.
Słyszy słowo spier*****.
-Tato co to znaczy?
-Przepraszam.
Na obiedzie mamie spadła kluska.
-Mamo kur** ci spadła.
-Przeproś!-powiedział mu tata.
Spier***** tato!

12

04 2011

No to idziemy!

Dowcipy z kategorii: Jaś | Komentarzy: 0

4

Policja zatrzymuje Jasia w aucie
-Prosze o prawo jazdy i dokumenty!
-Nie mam!
-No to idziemy!
-No to idzcie!

14

02 2011

piękny dzień

Kawały z kategorii: Jaś | Komentarzy: 0

3

Jasiu pyta mamę:
- Mamo czy dziś jest piękny dzień?
- Dlaczego pytasz synku?
- Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje

13

01 2011

Działo się to w roku

Dowcipy z kategorii: Głupie | Komentarzy: 3

4

Działo się to w roku tysiąc pięćset sto dziewięćset, gdy bramy niebios zamykały się na dwie agrafki. Z nich wyszło dwóch mądrych policjantów prowadzących pijanego nieboszczyka. Patrzą, a w nasłonecznionym cieniu na drewnianym kamieniu siedziała stojąc młoda staruszka, która nic nie mówiąc rzekła:
- Mam trzech synów, ten czwarty jest marynarzem.
Poszli do portu, tam stały trzy statki. Pierwszy był cały, drugiego połowa, a trzeciego wcale nie było. Wsiedli do trzeciego i popłynęli na bezludną wyspę, gdzie roiło się od Białych Murzynów. Weszli na gruszkę, strącili pietruszkę, a spadła cebula. Przyszedł właściciel tego banana, mówi:
- Złaźcie z tego kasztana, bo to nie mój orzech.
Cała ta historia była zapisana na spódnicy Anny Manny, która zmarła na porost włosów rok przed swoim urodzeniem.