7
11 2008
1
Dwie staruszki przez cale swoje życie spotykały się co tydzień by grać w brydża. Podczas jednego z takich spotkań, jedna ze starszych pań zwraca się do siedzącej obok: - Wiesz kochana, zdaje sobie sprawę, że znamy się już kilkadziesiąt lat. Ale starość nie radość. Pamięć coraz gorsza, coraz więcej rzeczy z niej ulatuje. Nie obraź się, ale czy mogłabyś przypomnieć mi jak masz na imię? Nastąpiło kilka sekund martwej ciszy nim zapytana starsza pani odpowiedziała: - A na kiedy potrzebujesz to wiedzieć?
dobreeee! :D
Genialny w swej prostocie ;)
ujdzie, ale bez przesady, kawał to to nie jest jakiś cudny. Dobre ale ci co piszą że najlepszy kawał w tym roku jaki czytali -im współczuję:)