4
09 2009
0
Stirlitz umówił sie na spotkanie z tajnym współpracownikiem w polskiej kadrze piłkarskiej. Umówili sie w ciemnym zaułku Berlina, gdzie nikt ich nie zauważy, jak spiskują. Była cicha, bezksiężycowa noc. Stirlitz obawiał sie, ze gestapo ich usłyszy i słusznie. Cisze nocna przerwał głuchy stukot drewna o bruk. Musiał uciekać. Nadchodził Rasiak.
dobreeee! :D
Genialny w swej prostocie ;)
ujdzie, ale bez przesady, kawał to to nie jest jakiś cudny. Dobre ale ci co piszą że najlepszy kawał w tym roku jaki czytali -im współczuję:)