W publicznej toalecie kabinki oddzielone są tylko cienką ścianką, od dołu i góry szeroki prześwit. W sumie wszystko słychać, co się dzieje obok. W jednej z kabin słychać rozpaczliwe: - Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee! W drugiej również rozlega się donośne: - Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee... Znów z pierwszej: - Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee! Drga kabina odpowiada: - Eeee, eeee, eeee, eeee.... W pierwszej: - Aeeeeee... Plum! Z drugiej: - O, gratuluję! Pierwsza: - Nie ma czego, to tylko okulary.
Podobało się? Dodaj gwiazdkę: