Kawały

Śmieszne kawały na poprawę humoru

Jesteś tutaj: Strona główna > Dziadki > Najlepsze kawały (wg. oceny)
Oceny Ilości opinii

27

12 2007

Witalnosc dziadka

Kawały z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

5

Dwóch starszych panów siedziało w parku i rozmawiało o swoim życiu seksualnym. Jeden już nie mógł, drugi wręcz przeciwnie - tryskał witalnością. Zapytany o swój sekret wyjawił, że codziennie jada żytni chleb i to znakomicie wpływa na jego potencję. Podekscytowany drugi dziadek szybko
udał się do sklepu spożywczego.
- Poproszę chleb żytni! - woła.
- Cały bochenek czy krojony? - pyta sprzedawca.
- A co za różnica?
- Jak będzie pokrojony, to szybciej panu stwardnieje.
- Kurwa! - złości się dziadek - To znaczy, że wszyscy znali tę metodę oprócz mnie?

28

09 2007

Smok w kuchni

Dowcipy z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

5

- Babciu widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD...
- Pierdolić tabletki, widziałeś kurwa smoka w kuchni?!!

12

11 2008

Babcia na trawniku

Kawały z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

5

Stoi sobie babcia na trawniku i depta trawę. Podchodzi do niej policjant i mówi:
- babcia, nie widzisz napisu? Jest tabliczka "Nie deptać trawy"
- ja tam w te Wasze napisy nie wierze. Na tamtej ławce jest napisane "Ch.. Ci w d..e" trzy godziny siedziałam i nic...

7

12 2008

Dziadek dzwoni do agencji

Dowcipy z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

5

Dzwoni dziadek przez telefon do burdelu i pyta:
- Poproszę panienkę na 35 min. i 30 sek.!
- Czy to dla pana nie za długo? - martwi się kobieta.
- Nie. 5 minut się rozbieram, 30 sekund pieprzę, a później mnie 30 minut reanimują.

30

07 2007

Henryk i stefania z domu starcow

Kawały z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

4

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...

3

01 2008

Ukradli ciagnik

Dowcipy z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

1

Taka scenka:
Babcia w ogródku piele warzywka, dziadek w polu orze. Nagle słychać głos dziadka:
- Babkaaaa! Kurde, babka!
Babcia nie wie o co chodzi, patrzy na dziadka. Ten podbiega, kopa w dupsko i mówi:
- Dostałem wzwodu po 20 latach, a ty zamiast zdjąć majty i się wypiąć, nic nie zrobiłaś. Wszystko spieprzyłaś.
Na drugi dzień ta sama scenka. Babcia w ogrodzie, dziadek w polu. Nagle znowu dziadek biegnie i coś krzyczy. Babcia nauczona dniem poprzednim, zdjęła gacie, wypięła się. Podbiega dziadek, kopa w dupsko i krzyczy:
- Ty byś się tylko ruchała, a nam ciągnik ukradli.

5

07 2007

Spotkania dwoch staruszek

Kawały z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

0

Dwie staruszki przez cale swoje życie spotykały sie co tydzień by grac w brydża. Podczas jednego z takich spotkań, jedna ze starszych pan zwraca się do siedzącej obok:
- Wiesz kochana, zdaje sobie sprawę, że znamy sie już kilkadziesiąt lat. Ale starość nie radość. Pamięć coraz gorsza, coraz więcej rzeczy z niej ulatuje. Nie obraz sie, ale czy mogłabyś przypomnieć mi jak masz na imię?
Nastąpiło kilka sekund martwej ciszy nim zapytana starsza pani odpowiedziała:
- A na kiedy potrzebujesz to wiedziec?

31

07 2007

Dziadek na badaniu nasienia

Dowcipy z kategorii: Dziadki | Komentarzy: 0

0

75-latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
-Proszę wziąć ten słoik do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak jak poprzedniego dnia.
-Doktorze, to było tak: Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę. I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
-Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
-Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika!