Kapitan linii United, już
Linie lotnicze | Komentarzy: 0
0
4
09 2009
0
Kapitan linii United, już emerytowany, opowiedział tę historię, która zdarzyła się jego koledze w latach pięćdziesiątych. Jego kolega był FO (pierwszym oficerem, czyli drugim pilotem) i za dowódcę miał pilota ze "starej szkoły", zionącego ogniem kapitana. Sceneria zdarzeń: raport przed wylotem, samolot Convair 540 Elko, lot do Las Vegas, Newada. kapitan: "Nie dotykaj niczego, chyba że rozkażę." drugi pilot: "Tak jest, proszę pana." po półgodzinie lotu kapitan: "Jak to się dzieje, że mamy prędkość tylko 140 węzłów?" drugi pilot: "Och, czyżby życzył pan sobie schować podwozie?"
LOL :)
Napisał: kahunaLove 2012-05-20Today is good weather, isn't it?
Napisał: biafdeday 2012-05-01niestety muszę zmartwić autora kawału. w liczbie mnogiej jest rodzaj męskoosobowy a nie męski ;p
Napisał: naaat 2012-04-15
Komentarze (0)