Kawały

Śmieszne kawały na poprawę humoru

Jesteś tutaj: Strona główna > Polak, Rusek, inni > Najlepsze kawały (wg. oceny)
Oceny Ilości opinii

4

09 2009

Indianie złapali Polaka,

Kawały z kategorii: Polak, Rusek, inni | Komentarzy: 0

0

Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im ,że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie canoe. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć. - Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie z jego skóry zrobili sobie canoe. - Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb. Indianie zrobili canoe - Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam kur.. dam canoe!!!

4

09 2009

Polak, Niemiec i Rusek pł

Dowcipy z kategorii: Polak, Rusek, inni | Komentarzy: 0

0

Polak, Niemiec i Rusek płynęli statkiem. W pewnym momencie Niemiec zaczął wyrzucać do morza marki. - U nas tego pełno - mówi. Rusek zaczął wyrzucać ruble. - U nas tego pełno - mówi. Na to Polak wyrzucił Ruska. - U nas tego pełno.

4

09 2009

Polak, Rosjanin i Niemiec

Kawały z kategorii: Polak, Rusek, inni | Komentarzy: 0

0

Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi. - A gdzie ja? - pyta się Rosjanin. Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi: - A ty Wania do kabiny!

29

07 2007

Pytaja niemca francuza ruskiego

Dowcipy z kategorii: Polak, Rusek, inni | Komentarzy: 0

0

Pytają Niemca:
-Czym jeździsz do pracy?
-BMW
-A za granicę?
-Mercedesem
Pytają Francuza:
-Czym jeździsz do pracy?
-Renaultem
-A za granicę?
-Citroenem
Pytają Ruskiego:
-Czym jeździsz do pracy:
-Trolejbusem
-A czym za granicę?
-My za granicę nie jeździmy
-No ,ale jeśli musicie?
-To czołgami!

1

11 2007

Posiadlosci polaka i amerykanina

Kawały z kategorii: Polak, Rusek, inni | Komentarzy: 0

0

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta:
- To pańska ziemia?
- Taa? odpowiedział rolnik.
- Duża jest?
- No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi.
- To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli?
Rolnik myśli przez chwilę i mówi:
- Też miałem kiedyś taki samochód.