Kawały

Śmieszne kawały na poprawę humoru

Jesteś tutaj: Strona główna > Religijne > Najlepsze kawały (wg. oceny)
Oceny Ilości opinii

4

09 2009

W każdą środę spotykają s

Kawały z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

28

07 2007

Pod koniec mszy

Dowcipy z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

Pod koniec niedzielnej mszy jeden z wiernych wstaje i głośno mówi:
- Proszę księdza, to było najbardziej zajebiste kazanie, jakie w życiu słyszałem!
- Dziękuje, synu - chłodno odpowiada ksiądz. Jednak zmuszony jestem poprosić Cię, abyś nie używał przekleństw w domu Bożym.
- Przepraszam księdza, nie mogłem się powstrzymać. Kazanie naprawdę było zajebiste!
_ Synu, prosiłem już ,nie używaj przekleństw w kościele.
- No dobrze.......Ale powiem jeszcze tylko, że kazanie było tak zajebiste, że dałem na tacę tysiąc złotych.
Ksiądz:
- Ooo, to zajebiście!!!

15

08 2007

Diabel wierzy w boga

Kawały z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

Puk Puk!
- Kto tam?
- Diabeł
- Nie wierzę
- Jak Boga kocham

28

07 2007

Dlaczego jezus nie urodzil sie w polsce

Dowcipy z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

- Dlaczego Jezus nie urodził się w Polsce?
- bo nie udało się znaleźć trzech mędrców i jednej dziewicy

28

07 2007

Jechali przez pustynie jezus i maryja

Kawały z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

Jechali przez pustynię z karawaną Jezus i Maryja.W pewnym momencie napadli ich
rozbójnicy.Na to Maryja do nich:
-Zostawcie w spokoju tych biednych ludzi ,a zróbcie ze mną i moim synem co chcecie!
Po chwili leżą razem pobici na środku pustyni, a Jezus mówi:
-Matka, ty to jak coś pierdolniesz...

28

07 2007

Zatrab jesli kochasz jezusa

Dowcipy z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

"Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: "ZATRˇB, JE¦LI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak.
Jak dobrze, że to zrobiłam!!! Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną
zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął: "Na miłość Boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!" Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek! Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do
tych wszystkich, pełnych miłości ludzi.
Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś
takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście.
Wnuk wybuchnął śmiechem... Nawet jemu podobało się to religijne doświadczenie!
Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się
światła - i poczułam smutek, że muszę już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!

2

12 2008

Rozmowa dwóch wędkarzy - mocne

Kawały z kategorii: Religijne | Komentarzy: 0

0

Dwaj kumple po miesiącach niewidzenia umawiają się na ryby... .i tak łowią na "robaka", w końcu jeden pyta....
- słyszałem ze się ożeniłeś
- nooooooo tak
- i to z bardzo paskudna kobieta
- noooooo tak
- i podobno nie sprząta i pożytku z niej nie masz
- noooooo tak
- i brudna jest, śmierdząca i się nie myje
- noooooo tak
- to po co się z nią ożeniłeś ???
- robaki ma...